Normy unijne
Produkty lokalne zazwyczaj powstają z pominięciem unijnych norm. Strefa ich sprzedaży jest jednak ograniczona. Przykładem takich lokalnych produktów w Europie są sery przygotowywane z niepasteryzowanego mleka, chleb wypiekany w drewnianych dzieżach na liściach czy wędliny przygotowywane według lokalnej receptury. Lokalne produkty sa smaczniejsze od wytwarzanych masowo, a poza tym są niepowtarzalne. Dlatego Komisja Europejska zezwala na produkcję tego rodzaju żywności odstępując od rygorystycznych przepisów panujacych w UE.
Można ubiegac się o takie zezwolenie na podstawie tzw. derogacji, czyli wyjatków od unijnych regul. Decyzje KE w tych sprawach zazwyczaj opatrzone sa urzędowym podpisem: Akty, których publikacja nie jest obowiazkowa. Na podstawie decyzji Komisji Europejskiej kraje czlonkowskie same decydują, na jakich warunkach będą sprzedawac swoje produkty lokalne. "Panstwa czlonkowskie sa upowaznione do przyznawania indywidualnych albo ogólnych derogacji przedsiebiorstwom wytwarzajacym pewne produkty mleczarskie o tradycyjnym charakterze" - czytamy w decyzji Komisji Europejskiej dotyczacej wyrobów mleczarskich z kwietnia 1997 roku, która podpisal unijny komisarz ds. rolnictwa, Franz Fischler. Ta decyzja dotyczy produktów mleczarskich. Zezwala ona na produkcje serów w dojrzewalniach i pomieszczeniach, które nie sa wygladzone, nieprzepuszczalne, trwale, powleczone farba w jasnym kolorze lub materialem nierdzewnym. "Czestotliwosc i rodzaj czyszczenia oraz dezynfekcji w takich pomieszczeniach bedzie dostosowany do typu prowadzonej dzialalnosci w celu uwzglednienia towarzyszacej jej specyficznej flory" - napisano w decyzji. Polskie Biuro Prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, ze na razie nie wydalo zgody na potraktowanie naszych specjalów spozywczych jako produktów lokalnych. - Takie produkty to nie tylko zródlo utrzymania dla wielu rolników, ale takze dodatkowa atrakcja turystyczna. Nie rozumiem, dlaczego polskie wladze nie robia nic, aby po integracji z UE mozna bylo sprzedawac takie lokalne wyroby - konstatuje Grzegorz Russak, dr nauk rolniczych, lekarz weterynarii, nauczyciel akademicki i jeden z pomyslodawców utworzenia Izby Produktu Lokalnego i Regionalnego. Uczmy sie od Francuzów Mistrzami korzystania z derogacji sa Francuzi, którzy od kilkudziesieciu lat na ich podstawie produkuja i sprzedaja swoje lokalne sery oraz produkty miesne. Na przyklad rolnicy z 22 gmin zrzeszeni w Konsorcjum Producentów Serów z Pouligny-St. Pierre uzyskali od francuskiego ministra rolnictwa zgode na uzycie do produkcji lokalnego sera koziego surowego mleka. Kolejnym przykladem francuskiej skutecznosci jest zgoda na uzywanie miesa bez atestu sanitarnego. Taka zgode minister rolnictwa Francji wydal w 1994 r. Zaklady korzystajace z tego przywileju musza jednak spelnic pewne warunki: d wytwarzaja do 800 kg tygodniowo swiezego miesa rzeznego; d 70 proc. tego miesa sprzedaja sami (pozostale 30 proc. przez posredników); d ich odbiorcy musza byc zlokalizowani w promieniu 80 km od zakladu zwolnionego z atestu sanitarnego. Na zwolnienie z atestu zgode wydaje prefekt sluzb weterynaryjnych, któremu trzeba przedstawic liste produktów rozprowadzanych przez posredników oraz zaopatrywanych odbiorców detalicznych i restauratorów. - Gdyby polscy producenci miesa spod granicy z Niemcami uzyskali podobna zgode, mogliby zapewne dostarczac swoje produkty takze konsumentom niemieckim mieszkajacym w promieniu 80 km od zakladu. Mysle, ze polskie wedliny podbilyby niemiecka strefe przygraniczna - mówi Grzegorz Russak. Zeby polscy producenci mogli domagac sie unijnych odstepstw, musza dotrzec do czesto niejawnych decyzji Komisji Europejskiej. Powolujac sie na ich zapisy, beda mogli domagac sie od naszych wladz wydania zgody na produkcje lokalnych wyrobów. Mariusz Przybylski
Inne tematycznie powiązane strony:
|